2008-07-11 00:11
.jpg)
Piękna Kamienica z lat pięćdziesiątych ul. Puławska 26. Na raz trzy sklepy zakończyły działalność.
Jeszcze miesiąc temu zapraszały, od lewej: drogeria/perfumeria, dywany, telefony GSM. Ponoć znacznie podwyższono czynsz, najemcy woleli się wyprowadzić. Co będzie w tych miejscach? Obstawiam, że bank. Wyprowadzka odsłoniła napisy: "Dywany" i "Firany", które od lat zasłaniały zwykle wspolczesne bannery. A wraz z pojawieniem się nowego loga zniknie, nie działający od dawna neon.
Kategoria
O! Warszawie




niedaleko Warszawianki (Wodnego Parku) przez cale lata funkcjonowal bardzo
sympatyczny calodobowy sklep spozywczy - kupowalem tam wode mineralna przed basenem,
a po basenie nieraz cos do jedzenia albo alkohol. Potem sklep zmniejszono o polowe
(druga polowe zajelo biuro turystyczne) - no spoko, moze byc. Ale ostatnio naprawde
sie vqurvilem - otoz sklep zniknal, a jego miejsce zajal Nordea Bank! Obrzydliwosc!
Natomiast co do Pulawskiej - tez pewnie pojawia sie alo banki, albo jakis Open Finace
czy inne okropienstwo. Natomiast same sklepy - dywany i firanki byly spoko, kiedys
nawet kupilem narzute na lozko... :-) Komorki tez zawsze przydatne... Natomiast
sklepu z kosmetykami nie lubilem - wszystko znacznie drozsze bylo niz gdzie indziej
(nie jestem co prawda w nedzy, ale chodzi mi o zasade), a sklep spozywczy - no coz,
czestu tu kupuje (wciaz istnieje), ale sklep bardzo marny - kiepski asortyment,
obsluga tez co chwila inna, plus taka niesympatyczna wysoka pinda (wyglada na
nauczycielke WF-u w szkole podstawowej)... kupuje tu w ostatecznosci - na ogol kupuje
w BOMI, ewentualnie w Carrefourze Express w lokalu po Teatrze Nowym... :-) ale w
sumie sklepu szkoda, bo chyba wkrotce zakonczy dzialalnosc (z tego powodu pinda
jeszcze bardziej nabzdyczona...) :-)
ale te banki to skandal! banki w Wawie zajmuja kanciapy po sklepach - to groteskowe!
W Londynie w takich lokalach mieszcza sie calodobowe sklepiki hinduskie - i to jest
sympatyczne. A banki mieszcza sie w szacownych gmachach - ale w postkaczej post IV
Rzplitej jest Sajgon i Gruzja - wiec nie ma sie czemu dziwic... skomentuj
Gwoli ścisłości, ten budynek powstał w latach 30. a nie w 50. skomentuj
wsiewo harosziewo s nowom godom skomentuj
Ano, upadają firmy, sklepy, powstają nowe i też upadają. skomentuj
Pierwszego polskiego supermarketu też już nie ma skomentuj